czwartek, 21 sierpnia 2008

Wycieczka na Tuł

Mała Czantoria

Wczoraj była ostatnia wędrówka z przewodnikiem PTTK, której celem był Tuł. Pogoda nam dopisała, uczestnicy może trochę mniej, bo była nas piątka, ale było bardzo sympatycznie. 

kawałeczek szlaku spacerowego

Wyruszyłyśmy z Goleszowa czarnym szlakiem i po drodze mijałyśmy: jeziorko Ton, skocznie i strzelnicę. Później poszłyśmy czerwonym szlakiem spacerowym, gdzie podziwiałyśmy piękną panoramę Beskidu Śląskiego. Po pięknym widoku rozpoczęłyśmy wędrówkę w dół kamieniołomu. Było to trochę ekstremalne schodzenie, ale na szczęście nikomu nic się nie stało. Po 2 godzinach dotarłyśmy do celu naszej wędrówki, czyli schroniska Pod Tułem. Tam odpoczęłyśmy trochę, posiliłyśmy się i poszłyśmy dalej w kierunku Małej Czantorii - szlak czarny.  


 




nasza ekipa i pani przewodnik na czele

Gdy dotarłyśmy do rozwidlenia szlaków stwierdziłyśmy, że jest żółty, który miał schodzić do Ustronia, więc udałyśmy za nim. Po 10 minutach okazało się, że ten szlak doprowadził nas do granicy z Republiką Czeską i poszłybyśmy do Nydka. Musiałyśmy się wrócić do rozwidlenia i wspinać się w górę pod Małą Czantorię. Przed samym szczytem spotkałyśmy żółty szlak już ten prawidłowy do Ustronia. Przekąsiłyśmy śniadanko co nam zostało i rozpoczęłyśmy schodzenie w dół. Po drodze posilałyśmy się ostrężynami, które jeszcze owocują. Były pyszne słodziutkie. I tak się zakończyła nasza wędrówka, która tym razem była troszkę na około, ale była strasznie sympatyczna. Nasza przewodniczka - pani Bożenka to bardzo sympatyczna i miła osoba, którą znam z rajdów samochodowych, ale także bardzo dobra nauczycielka geografii. 

Brak komentarzy: