Wszystko się
zaczęło od Cieszyńskiej Barbórki, która zaczyna się i kończy na rynku. To była
sposobność poznania się z zawodnikami i samochodami rajdowymi i strasznie mnie
to wciągnęło ;) I to tak bardzo, że czasami sędziuję na rajdach, a czasami
staram się coś zobaczyć na żywo, choć MŚ to oglądam tylko w telewizji, ale może
w przyszłym roku jak będzie w Mikołajkach to się wybiorę. Trzymam kciuki za Kajetana
Kajetanowicza z pilotem Maćkiem Wisławskim, którzy są moimi faworytami od
początku kariery Kajtka - "naszego chłopaka", a w Mistrzostwach
Świata za Sebastiena Loeb'a to mój faworyt, który jeździ znakomicie i znów ma
szansę na tytuł mistrza.
Ten weekend
był właśnie rajdowy. Wybraliśmy się grupką by zabezpieczać odcinek rajdowy na 4
Subaru Poland Rally w Krakowie. W piątek strasznie nam dolało, ale wczoraj już
słoneczko wyszło i się wygrzewaliśmy. Było bardzo fajnie i przebojowo. Szkoda
tylko, że Kajtek nie dojechał do mety, bo była szansa na wygranie rajdu i być
może objęcie prowadzenia w generalce, ale jak to się mówi "co się odwlecze
to nie uciecze". Dziękuję chłopaki i dziewczyny za świetnie spędzony czas,
za ranne wstawanie po 3 godzinach snu, za wędrowanie po pokojach i za
nawoływanie i machanie do siebie na odcinkach. Musimy to jeszcze kiedyś
powtórzyć :D
W tym roku miałam być już sędziną "pełną gębą", ale niestety nie
zdałam egzaminu i będę do niego podchodzić dopiero w przyszłym roku. Nie
przejęłam się tym zbytnio, bo ja i tak już sędziuję z 5 lat bez licencji, więc
rok różnicy mi nic nie zrobi ;) Przede mną w tym roku jeszcze 2 rajdy, na
których będę sędziować i znów się pożegnam z nimi do przyszłego roku.
1 komentarz:
Oj nie wiedziałam, że jestes sędzią. Widzę, że to Twoja wielka pasja. Fajnie :) No i życzę Ci tego abyś zdała ten egzamin :)
Prześlij komentarz