Tym razem do wyboru były pizza, piadina, frytki, pierożki chińskie, burgery, zapiekanki, kawa, napoje, oranżada John Lemon (bardzo dobra). Do tego wszystkiego muzyka z lat 60-tych i 70-tych, słoneczko, które dzisiaj przyświecało radośnie i rynek w Cieszynie zrobił się wiosenny i kolorowy.
Skusiłam na frytki u panów z food trucka Najlepsze Frytki w Mieście z majonezem :) Do wyboru były jeszcze keczup, sos meksykański hot, sos bbq, sos andaluzyjski, a można też było dostać tylko z solą. Frytki były bardzo smaczne i chrupiące :)