4 Rajd Mikołowski stanowił I rundę Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Śląska
w sezonie 2015. Dzięki Piotrowi miałam możliwość zasiąść na prawym fotelu w
samochodzie funkcyjnym "Szachownica" podczas tego rajdu.
Rajd rozpoczęliśmy od tradycyjnego zapoznania z trasą, żeby wiedzieć na co
zwrócić uwagę, a przede wszystkim, żeby wiedzieć jak jechać ;) Odcinki były
zróżnicowane, również z łącznikami szutrowymi. Organizatorzy postarali się o
nowe odcinki oraz o wieczorny prolog ulicami miasta Mikołowa. Bogata lista
zgłoszeń zapowiadała ciekawą rywalizację na trasie rajdu. Ostatecznie do rajdu
przystąpiło 88 załóg wśród nich w liczbie 16 byli goście, czyli kierowcy
posiadający licencję "R".
W sobotni wieczór załogi zebrały się na mikołowskim rynku by wziąć udział w
starcie rajdu oraz prologu. By było widowisko i ciekawie odwrócono kolejność
startową by stopniowo podnosić rangę zawodów jak i widowisko. Załogi, które
kończyły prolog jechały już po ciemku i można było obejrzeć umiejętności
kierowcy w nocnych warunkach. Prolog zakończył się pechowo dla dwóch załóg.
W niedzielę czekało nas prawdziwe ściganie na 6 odcinkach specjalnych, które
zostały podzielone na dwie pętle. My jako szachownica jedziemy na końcu także
mieliśmy sporo czasu do startu i mogliśmy trochę po serwisie sobie połazić i
pooglądać pracę mechaników, a także rajdówki i pogadać z zawodnikami. Nasz
wyjazd na dzień dobry był opóźniony, ponieważ jedna załoga jeszcze się
naprawiała i trzeba było na nią zaczekać. Chłopaki uwinęli się szybko
zarabiając około 5-6 minut spóźnienia.
Rajd był trudny i wymagający dla zawodników i zebrał swoje żniwo. Na szczęście
głównie były to awarie techniczne. Jadąc trasą, która przyjęła już 90 załóg
trzeba było się nieźle nakombinować by przejechać tak, żeby nigdzie nie zostać.
Na szczęście Piotr posiada takie umiejętności i dowiózł nas do mety rajdu :) Na
mecie czekał na nas dyrektor rajdu, który postanowił z nami porozmawiać. Jako,
że Piotr ma gadane wypowiedział się za nas oboje ;)
Po wykonaniu swojej pracy oraz zdaniu narzędzia pracy (radio) udaliśmy się w
drogę powrotną do naszych domów.
Dziękuję Piotrowi za zaufanie (wiem, że przede mną jeszcze dużo nauki),
Remkowi za użyczenie Hondy, Radkowi za CKR, sędziom za pracę na punktach i na
trasie oraz organizatorom, że Piotrowi zaufali i dzięki temu mogłam znów
sprawdzić swoją wiedzę i umiejętności.
Kolejny rajd to Rajd Zamkowy rozgrywany w dniach 30-31 maja. Tutaj będę
pełnić funkcję, z której wszyscy mnie znają, czyli PKC :)
poniedziałek, 20 kwietnia 2015
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


