to był niesamowity miesiąc, pełen emocji i wrażeń, drżenia
serca w tych końcowych momentach i najważniejszych piłkach, a potem tylko
niesamowita radość w domu przed telewizorem :)
wtorek, 30 września 2014
poniedziałek, 22 września 2014
Polska Mistrzem Świata w siatkówce mężczyzn
Jesteśmy Mistrzami Świata!!!
Po 40-tu latach zdobywamy złoto MŚ w siatkówce mężczyzn organizowanych w Polsce.
Niesamowite emocje towarzyszyły mi we wczorajszym meczu. Po pierwszym secie już wiedziałam, że nie będzie łatwo i z Brazylią zagramy na pewno 4 sety albo 5. Pierwszy set nie był najszczęśliwszy w wykonaniu Polaków, ale Panowie przebudzili się i drugiego seta wygrali do 22. W trzecim secie Polacy pokazali swoją klasę i kończyli akcje, które kiedyś padały łupem rywali. Ten set zakończył się wynikiem 25:23 dla Polski.
Czwarty set zapowiadał się równie ciekawie i emocjonująco, ponieważ nam wystarczyła wygrana do złotego medalu, a Brazylii 2 sety. Set od początku był zacięty i wyrównany, oba zespoły popełniały błędy jak również wygrywały niesamowite akcje. Po zaciętej końcówce Polacy wygrali do 22 i cały Spodek odleciał. Wszyscy zaczęli skakać, piszczeć, płakać ze szczęścia po prostu czyste szaleństwo.
Ja również popłakałam się ze szczęścia oglądając w domu przed telewizorem ten niesamowity mecz!
Duma mnie rozpierała, że jestem Polką i mamy takich niesamowitych siatkarzy. Z czystą przyjemnością oglądałam dekorację wręczenia medali oraz pucharu i potem ten niesamowity hymn Polski.
Po 40-tu latach zdobywamy złoto MŚ w siatkówce mężczyzn organizowanych w Polsce.
Niesamowite emocje towarzyszyły mi we wczorajszym meczu. Po pierwszym secie już wiedziałam, że nie będzie łatwo i z Brazylią zagramy na pewno 4 sety albo 5. Pierwszy set nie był najszczęśliwszy w wykonaniu Polaków, ale Panowie przebudzili się i drugiego seta wygrali do 22. W trzecim secie Polacy pokazali swoją klasę i kończyli akcje, które kiedyś padały łupem rywali. Ten set zakończył się wynikiem 25:23 dla Polski.
Czwarty set zapowiadał się równie ciekawie i emocjonująco, ponieważ nam wystarczyła wygrana do złotego medalu, a Brazylii 2 sety. Set od początku był zacięty i wyrównany, oba zespoły popełniały błędy jak również wygrywały niesamowite akcje. Po zaciętej końcówce Polacy wygrali do 22 i cały Spodek odleciał. Wszyscy zaczęli skakać, piszczeć, płakać ze szczęścia po prostu czyste szaleństwo.
Ja również popłakałam się ze szczęścia oglądając w domu przed telewizorem ten niesamowity mecz!
Duma mnie rozpierała, że jestem Polką i mamy takich niesamowitych siatkarzy. Z czystą przyjemnością oglądałam dekorację wręczenia medali oraz pucharu i potem ten niesamowity hymn Polski.
fot. Piotr
Sumara
wtorek, 9 września 2014
60 Rajd Wisły 06-07.09.2014
Wisła to rajd, który wszyscy znają i bardzo lubią. Ja również należę do tej
grupy ludzi :)
W tym roku Rajd Wisły wypadł w pierwszy weekend września co zapowiadało fantastyczną pogodę, a co za tym idzie również rywalizację na trasie.
W 60 edycji rajdu przypadły nam do obsługi odcinki Lipowiec (sobota) oraz Koniaków (niedziela). Odcinki jak zwykle trudne, wymagające i techniczne. Takie odcinki w rajdzie dużo mówią o umiejętnościach kierowcy rajdowego.
Sobota rozpoczęła się pięknym porankiem co zapowiadało przyjemną pracę jak również równą rywalizację zawodników. Pierwszy odcinek, pierwszy PKC to zawsze najtrudniejsze, bo jeśli pierwszy OS nie idzie zgodnie z planem to potem różnie bywa. Niestety nam przytrafiło się lekkie opóźnienie, ale na szczęście nie wpłynęło to na rajd i potem wszystko odbywało się tak jak należy.
Niedziela zapowiadała się równie emocjonująco co sobota tym bardziej, że do RSMP dołączyli zawodnicy z RPP, a cała kawalkada przeniosła się na tereny żywiecczyny. Tym razem nasz odcinek był ostatni w pętli i to u nas miały zapadać decydujące rozstrzygnięcia, które w czasie rajdu się zmieniały wielokrotnie. Ostatecznie po godzinie 16 było już wiadomo kto jest zwycięzcą jubileuszowej 60-tej edycji Rajdu Wisły.
Zwycięzcami zostali Łukasz Habaj/Piotr Woś Ford Fiesta R5. Drugie miejsce zajęli Wojciech Chuchała/Sebastian Rozwadowski Ford Fiesta R5. Trzecie miejsce zajęli Grzegorz Grzyb/Daniel Siatkowski Skoda Fabia S2000.
Z naszych zawodników najlepiej spisał się powracający na rajdowe trasy Jerzy Tomaszczyk pilotowany przez Łukasza Włocha w Fordzie Fiesta R2 zajmując 10 miejsce w klasyfikacji generalnej oraz 2 miejsce w klasie 6F.
Pozostałe miejsca naszych zawodników:
Marcin Górny (A.Beskidzki)/Zbigniew Cieślar Ford Fiesta R2 zajęli 12 miejsce w generalce i 4 miejsce w klasie 6F
Paweł Serafin (A.Śląski)/Mateusz Martynek Honda Civic Type-R zajęli 18 miejsce w generalce i 2 miejsce w klasie 8
Nasi zawodnicy startujący w RPP nie zaliczą tego rajdu do udanych, ponieważ nie udało się im go ukończyć.
Załoga Damian Wawrzyczek/Marcin Gaś Honda Civic VTI zakończyła swój udział w rajdzie już na pierwszym odcinku specjalnym Kiczora.
Załoga Krzysztof Szomburg (A.Orski)/Marcin Kowalik Opel Astra była bliższa ukończenia rajdu, ale niestety pech dopadł ich na 6 OS Koniaków i z powodu wycieku oleju musieli się wycofać z rywalizacji.
Dziękuję koleżankom i kolegom za wspólną pracę na odcinku, zawodnikom za miłe i sympatyczne słowa na PKC-u oraz sympatycznym gospodarzom za sernik i kompot.
W tym roku Rajd Wisły wypadł w pierwszy weekend września co zapowiadało fantastyczną pogodę, a co za tym idzie również rywalizację na trasie.
W 60 edycji rajdu przypadły nam do obsługi odcinki Lipowiec (sobota) oraz Koniaków (niedziela). Odcinki jak zwykle trudne, wymagające i techniczne. Takie odcinki w rajdzie dużo mówią o umiejętnościach kierowcy rajdowego.
Sobota rozpoczęła się pięknym porankiem co zapowiadało przyjemną pracę jak również równą rywalizację zawodników. Pierwszy odcinek, pierwszy PKC to zawsze najtrudniejsze, bo jeśli pierwszy OS nie idzie zgodnie z planem to potem różnie bywa. Niestety nam przytrafiło się lekkie opóźnienie, ale na szczęście nie wpłynęło to na rajd i potem wszystko odbywało się tak jak należy.
Niedziela zapowiadała się równie emocjonująco co sobota tym bardziej, że do RSMP dołączyli zawodnicy z RPP, a cała kawalkada przeniosła się na tereny żywiecczyny. Tym razem nasz odcinek był ostatni w pętli i to u nas miały zapadać decydujące rozstrzygnięcia, które w czasie rajdu się zmieniały wielokrotnie. Ostatecznie po godzinie 16 było już wiadomo kto jest zwycięzcą jubileuszowej 60-tej edycji Rajdu Wisły.
Zwycięzcami zostali Łukasz Habaj/Piotr Woś Ford Fiesta R5. Drugie miejsce zajęli Wojciech Chuchała/Sebastian Rozwadowski Ford Fiesta R5. Trzecie miejsce zajęli Grzegorz Grzyb/Daniel Siatkowski Skoda Fabia S2000.
Z naszych zawodników najlepiej spisał się powracający na rajdowe trasy Jerzy Tomaszczyk pilotowany przez Łukasza Włocha w Fordzie Fiesta R2 zajmując 10 miejsce w klasyfikacji generalnej oraz 2 miejsce w klasie 6F.
Pozostałe miejsca naszych zawodników:
Marcin Górny (A.Beskidzki)/Zbigniew Cieślar Ford Fiesta R2 zajęli 12 miejsce w generalce i 4 miejsce w klasie 6F
Paweł Serafin (A.Śląski)/Mateusz Martynek Honda Civic Type-R zajęli 18 miejsce w generalce i 2 miejsce w klasie 8
Nasi zawodnicy startujący w RPP nie zaliczą tego rajdu do udanych, ponieważ nie udało się im go ukończyć.
Załoga Damian Wawrzyczek/Marcin Gaś Honda Civic VTI zakończyła swój udział w rajdzie już na pierwszym odcinku specjalnym Kiczora.
Załoga Krzysztof Szomburg (A.Orski)/Marcin Kowalik Opel Astra była bliższa ukończenia rajdu, ale niestety pech dopadł ich na 6 OS Koniaków i z powodu wycieku oleju musieli się wycofać z rywalizacji.
Dziękuję koleżankom i kolegom za wspólną pracę na odcinku, zawodnikom za miłe i sympatyczne słowa na PKC-u oraz sympatycznym gospodarzom za sernik i kompot.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)