sobota, 29 października 2011

Kajetan Kajetanowicz Rajdowym Mistrzem Polski, a Kamil Heller Mistrzem Polski "enki" w debiucie

Po zaciętej rywalizacji na trasach tegorocznego cyklu kierowca z Ustronia obronił tytuł i drugi raz z rzędu został Rajdowym Mistrzem Polski. W tym roku rywalizacja toczyła się, aż do ostatniego rajdu, ponieważ trzech kierowców miało szansę na tytuł. Jednak pech rywali doprowadził do tego, że Kajetan Kajetanowicz obronił tytuł Mistrza Polski i wraz z Jarkiem Baranem mogli się cieszyć z sukcesu.

Dla Automobilklubu Cieszyńskiego radością w tym sezonie był występ pilota Kamila Hellera, który wraz z Wojtkiem Chuchałą w Subaru Imprezie zdobył w debiucie tytuł Mistrza Polski klasy N, Mistrza Słowacji klasy N oraz Trofeum Strefy Europy Centralnej FIA. Mimo młodego wieku Kamil Heller trafił do bardzo dobrego zespołu, gdzie rozwija swoje umiejętności i na pewno zaprocentują one w przyszłości. 
Z przyjemnością będę śledzić jego zmagania w przyszłym sezonie, który mam nadzieję przyniesie jeszcze więcej emocji i być może uda się młodemu duetowi Subaru wygrać jakąś rundę RSMP.

poniedziałek, 10 października 2011

Jakub Przygoński wicemistrzem świata FIM

Jakub Przygoński zajął trzecie miejsce w Rajdzie Faraonów i tym samym zapewnił sobie tytuł wicemistrza świata FIM. 
Rywalizację w Rajdzie Faraonów wygrał Marc Coma. Drugi był Helder Rodrigues, który tym samym zapewnił sobie tytuł mistrza Świata. Kuba Przygoński po ostatnim etapie awansował o jedną pozycję na trzecie miejsce. 
- Stawka była bardzo wyrównana. Walczyliśmy w zasadzie na sekundy na odcinkach specjalnych. Trzecie miejsce niesamowicie cieszy, prawie tak samo jak tytuł wicelidera Mistrzostw Świata. Poza tytułami jest jednak dla mnie bardzo ważne doświadczenie jakie zdobyłem w trakcie całego sezonu, który był długi. Ukończyłem wszystkie zawody i poznałem w zasadzie cele spektrum różnych nawierzchni. Mam bardzo dobre tempo, sprzęt również nie zawodzi. To dobrze wróży na Dakar. Przede mną start w rajdzie Shamrock w Maroku i jeszcze wiele kilometrów OSowych treningu – komentował Kuba Przygoński.  


Marek Dąbrowski zapewnił sobie tytuł Open Thropy. Rajdu Faraonów nie ukończył, bo w jego motocyklu wybuchła jednostka napędowa. Jednak zarówno Marek Dąbrowski jak i Jacek Czachor traktowali Rajd Faraonów jako test dla sprzętu przed Rajdem Dakar, ponieważ w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata nie mogli ani zyskać, ani stracić.
- Tę awarię można było przewidzieć. Trochę tylko szkoda tych trzech godzin w pełnym słońcu, na pustyni, które spędziłem czekając na pomoc. Testowałem i siebie, i maszynę. Dobrze, że to właśnie maszyna nie wytrzymała. W zasadzie cieszę się, że błąd wyszedł na rajdzie, który był treningiem. Przyjechałem tu oczywiście zająć jak najlepsze miejsce, bo zawsze kiedy startuje to się ścigam, ale mam już tytuł Open Trophy. Zależało mi więc głównie na zbieraniu doświadczenia – opowiadał Marek Dąbrowski. 
- Chciałbym bardzo podziękować mechanikom ORLEN Team, którzy dostali motocykl o 1 w nocy. Sart był o 5 i jeszcze trzeba było dotrzeć silnik. Wszystko było zrobione bardzo dobrze. Miałem problem na początku OSu, bo przyzwyczaiłem się do motocykla, którym jechałem wczoraj. Startowałem z odległej pozycji. Jechałem w kurzu i zagotowałem tylni hamulec, który trzymałem na ciężkiej partii omijając dziury. Dalej było już szybko i dobrze. Cieszę się z wypracowanego tempa w tym sezonie i czwartego miejsca w Mistrzostwach Świata.
- Kiedy zobaczyłem Marka stojącego na pustyni zatrzymałem się na moment i kombinowaliśmy jak mu pomóc. Nie było to jednak możliwe i pojechałem dalej. Wyszedł z tego całkiem niezły czas – cieszył się na mecie Jacek Czachor.  

Klasyfikacja generalna Rajdu Faraonów
1. Coma 25:58.07, 
2. Rodrigues +13.37, 
3. Przygoński +17.59.

źródło: orlenteam.pl