wtorek, 27 lipca 2010

Polsko-Czeska Konkursowa Jazda Samochodem "1200-lecie Cieszyna"

W niedzielę 25 lipca odbył się kjs, który był międzynarodowy, bo jeden plac znajdował się w Czechach :)
Pogoda od samego rana nie rozpieszczała nas za bardzo, ale nie padało. Jak to zawsze bywa start i meta należały do mnie i taty. Rano ustawiliśmy bramę bardzo ładną zresztą i w końcu mamy swoją :) Później zaczęli się zjeżdżać nasi zawodnicy, którzy wystawiali rajdówki na płycie rynku. Był również samochód głównego gościa Marcina Abramowskiego. 


O 10:30  rozpoczął się start, który miał oprawę bardzo barbórkową, ponieważ była flaga i Kajtek (który nieustannie robił sobie żarty), a później Marcin startowali zawodników. Bardzo sympatycznie to wyglądało :)
Po starcie wybraliśmy się z tatą na drugą stronę Olzy by obejrzeć zmagania zawodników. Próba była łatwa i krótka jednak niektórzy popełniali błędy i zaliczyli taryfę.


Po skończeniu próby udaliśmy się coś zjeść, bo głodni byliśmy i to fest :)
Pogoda popsuła się na dobre, bo się rozpadało, ale tym razem miałam namiot 2Brally i przynajmniej nie zmokłam :)  Na metę zawitali wszyscy zawodnicy, którzy wystartowali, czyli 29 załóg. Pierwszy raz się tak zdarzyło.
Po długich obliczeniach i jeszcze dłuższych protestach ogłoszono zwycięzców i wręczono nagrody oraz puchary.

zdjęcia: ox.pl

poniedziałek, 26 lipca 2010

Hołowczyc na podium Baja Espańa Aragon

Krzysztof Hołowczyc / Jean-Marc Fortin, załoga ORLEN Team zajęła trzecie miejsce w rajdzie Baja España Aragon. Wysoka lokata w rajdzie dała Hołowczycowi pozycję lidera w łącznej klasyfikacji Międzynarodowego Pucharu FIA w Rajdach Cross-Country Bajas.
Bezkonkurencyjny na wszystkich odcinkach specjalnych rajdu okazał się Stephane Peterhansel. Jedynie podczas prologu, szybszy od niego był Krzysztof Hołowczyc.
Załoga ORLEN Team posiadając świadomość różnicy jaka dzieliła ją od lidera po pierwszym dniu od razu zaatakowała. Na pierwszej próbie Hołowczyc uzyskał czwarty czas, na drugiej piąty. I gdy wszystko wskazywało, że polsko – belgijski team zakończy rajd na czwartej pozycji, awarii uległo auto poprzedzającego załogę Borisa Gadasina. Rosjanin uderzył miską olejową na ostatnim odcinku z pomiarem czasu, z jego silnika wyciekł olej i nie był w stanie uskoczyć rywalizacji.  
- Po wygraniu prologu wydawało nam się, że rajd będzie łatwiejszy. Okazało się jednak, że cztery odcinki specjalne dość mocno dały nam się we znaki. Pierwszą próbę sportową pojechaliśmy stosunkowo wolno, porównując czas do naszych kolejnych przejazdów. Później zobaczyliśmy, że mamy sporą stratę i zaczęliśmy cisnąć. Powoli odrabialiśmy czasy. Z szóstego miejsca przenieśliśmy się na czwarte. A na koniec Gadasin zrobił nam prezent, gdyż jego silnik nie wytrzymał. Już po OSie wylał mu się olej, najprawdopodobniej uszkodził miskę olejową i niestety nie był w stanie przejechać dojazdówki i stawić się na mecie rajdu. Można powiedzieć, że poniekąd otrzymaliśmy to trzecie miejsce w prezencie. W tej chwili zajmujemy zdecydowaną pozycję lidera w Pucharze Baja i kolejne eliminacje będziemy musieli mocno cisnąć by wygrać. Mamy nadzieję, że również będziemy mogli wystartować już nowym samochodem, by mieć możliwość walki o wszystko – powiedział na mecie Hołowczyc. 

Punktacja łączna Międzynarodowego Pucharu FIA w Rajdach Cross-Country Bajas.
1.    Hołowczyc         24
2.    B. Nowickiy         16
3.    S. Peterhansel     15
4.    al-Rajhi         15
5.    B. Gadasin        15
6.    L. Nowickiy         11
7.    Bakhashab         11
8.    Mironienko         11