Kierowca
ORLEN Team, Krzysztof Hołowczyc zajął piąte miejsce w Rajdzie Dakar! Jest to
historyczny sukces. Nigdy wcześniej żaden Polak nie był tak wysoko w tej
arcytrudnej imprezie.W Rajdzie Dakar świetnie zaprezentował się również Jakub
Przygoński. Ten wschodzący talent ORLEN Team zajął 11. miejsce wśród
motocyklistów wygrywając klasyfikację debiutantów. Jacek Czachor mimo
czterogodzinnej kary znalazł się w pierwszej dwudziestce.
Krzysztof
Hołowczyc: Marzyłem o pierwszej dziesiątce, a
zrobiła się pierwsza piątka! Mamy ogromną satysfakcję. Ciężki rajd, dużo
przygód i strat, ale nawet gdybyśmy odliczyli wszystkie nasze straty wynikające
z kłopotów technicznych, moglibyśmy być najwyżej na czwartym miejscu. Ten rajd
po raz pierwszy przejechałem tempem dakarowym. Nie byłem kierowcą rajdowym,
tylko byłem dakarowcem. Dlatego dojechałem do mety ze spokojem, można
powiedzieć z uśmiechem na twarzy. To był piękny rajd, ale też niezwykle trudny.
Wymagał od nas wielkiej kondycji, dużego zaangażowania i myślenia. Wszyscy,
którzy myśleli na trasie, zajęli wysokie miejsca. Ten rajd pokazał, że Dakar to
nie tylko jazda przez pustynię, lecz również ciężka technicznie górska droga.
Cieszymy się tak, że brak nam słów. Cały zespół jest szczęśliwy. Przyjechaliśmy
na dobrych miejscach i możemy być tego dumni. Oczywiście ten ogromny sukces nie
byłby możliwy bez wielkiego wkładu naszego sponsora PKN ORLEN, który przez te
cztery lata inwestował w nasze starty. Myślę jednak, że ostatnie nasze wyniki,
drugie miejsce w Pucharze Świata, a teraz piąte miejsce w Dakarze udowadniają,
że warto było to robić. Jesteśmy naprawdę bardzo wdzięczni Orlenowi, bo to wzór
dobrego sponsora, który wierzy w sukces swoich zawodników i nie wycofuje się po
pierwszych niepowodzeniach. Dziękujemy też wszystkim naszym wiernym kibicom!
Cały czas czuliśmy Wasz doping i wiarę w nasz sukces!
Jakub Przygoński: Bardzo udany dla mnie rajd. Tempo, które udało mi się tu osiągnąć,
zawdzięczam Jackowi i Markowi, którzy włożyli wiele pracy w moją osobę. Uczyli
mnie jak mam jechać. Mało który zawodnik otrzymuje takie wsparcie. Większość
uczy się na błędach, a ja dzięki nim ich uniknąłem. Wykorzystałem ich wiedzę.
Bardzo dziękuję Jackowi i Markowi. Ten sukces jest w dużej części ich zasługą.
Jacek Czachor: To
był rajd z przygodami. Nie obyło się bez kary, zresztą bardzo dotkliwej, bo
czterogodzinnej. Miałem szarpane tempo, raz jechałem bardzo dobrze, innym razem
źle nie trzymając grupy. Miałem trochę kłopotów z trasą, nierówna jazda
wpływała nie tylko na moje tempo, ale również powodowała zmęczenie i błędy.
Stąd słabsze miejsce. Z drugiej strony nie jest to bardzo słabe miejsce, bo
nadal jestem w dwudziestce. Gdyby nie kara, byłbym w piętnastce i byłoby OK.
Cały czas jestem w czołówce Dakaru. Na pewno inaczej muszę się przygotować do
następnego roku, jeździć po innym terenie. Cieszę się, że Kuba pojechał
świetnie i dołączył do naszej grupy. Jest najmłodszy w czołówce. Przyszłość
jest przed nim. Jeśli nie będzie popełniać błędów, jest w stanie poprawić nasze
.
Trzecie
miejsce debiutującego w imprezie Sonika jest najlepszym rezultatem uzyskanym
przez Polaka w historii startów w Rajdzie Dakar. Sonik, który ma w dorobku
sześć tytułów mistrza Polski był drugi po dwóch etapach, później stale
utrzymywał się w czołowej trójce.
Wyniki:
samochody: 1 Giniel de Villiers
(RPA/Volkswagen Touareg) 48:10.57 2 Mark Miller (USA/Volkswagen Touareg) strata
8.59 3 Robby Gordon (USA/Hummer H3) 1:46.15 5 Krzysztof Hołowczyc
(Polska/Nissan Navara) 6:37.49
motocykle: 1 Marc Coma (Hiszpania/KTM 690)
52:14.33 2 Cyril Despres (Francja/KTM 690) strata 1:25.38 3 David Fretigne
(Francja/Yamaha WRF 450) 1:38.56 11 Jakub Przygoński (Polska/KTM 690) 4:38.31
20 Jacek Czachor (Polska/KTM 690) 11:00.48 22 Krzysztof Jarmuż (Polska/Honda
CRF 450X) 11:25.05
quady: 1 Josef Machacek (Czechy/Yamaha 700
Raptor) 68:22.06 2 Marcos Patronelli (Argentyna/Can-Am 800) strata 2:34.00 3
Rafał Sonik (Polska/Yamaha 700 Raptor) 7:42.34
ciężarówki: 1 Firdaus Kabirow (Rosja/Kamaz
4326-9) 49:34.36 2 Władimir Czagin (Rosja/Kamaz 4326-9) strata 3.39 3 Gerard de
Rooy (Holandia/Ginaf X2223) 59.56